Jak zrobić oryginalne pesto?

    Nie można wyobrazić sobie jakiejkolwiek włoskiej potrawy bez bazylii. Ani słynne spaghetti z pomidorami, ani pizza, a tym bardziej sos pesto nie będzie smakiem przypominało oryginału, jeśli nie dodamy świeżej, a w ostateczności suszonej bazylii.

    Każdy, kto choć troszkę zna się na oryginalnej włoskiej kuchni wie, że świeże listki nadają jej niepowtarzalnego smku. Potrawa ta, to zielony sos, którego głównym składnikiem jest właśnie bazylia. Najczęściej podaje się go do chleba, makaronu, sałaty i sera, ale może służyć także jako dodatek do pizzy, mięs, czy ryb.

    Oryginalne, tradycyjne pesto przygotowuje się z orzeszkami piniowymi. Do uzyskanie około 200 ml sosu pesto potrzeba:

    60 g świeżych listków bazylii (co w praktyce oznacza 2 doniczki bazylii),

    2 ząbki czosnku,

    35 g orzeszków piniowych,

    60 g startego parmezanu lub innego twardego sera,

    70 – 80 ml oliwy z oliwek, sól i pieprz do smaku.

    Przygotowanie: Listki bazylii myjemy i dobrze suszymy. Czosnek obieramy i kroimy. Orzeszki piniowe lekko podprażamy i wraz z bazylią, czosnkiem i odrobiną soli wkładamy do blendera. Jeśli nie posiadamy takiego urządzanie możemy posłużyć się moździerzem, choć wtedy musimy włożyć w przygotowanie dania więcej energii i czasu. Miksując, wlewamy cienkim strumieniem trochę oliwy, około połowę. Następnie dodajemy starty ser, może być parmezan lub pecorino i dolewamy jeszcze tyle oliwy, by pesto było gęste, ale dość wilgotne. Doprawiamy do smaku pieprzem i ewentualnie jeszcze solą. By uzyskać bardziej wyrazisty smak można dodać odrobinę soku z cytryny.

    Gotowe pesto przekładamy do słoiczka i z góry zalewamy niewielką ilością oliwy, dzięki czemu na dłużej zachowa swoją świeżość, a czas jego przechowywania wydłuży się do około miesiąca. Słoik zakręcić i wstawić do lodówki. Pesto można także zamrozić, jednak absolutnie nie można go podgrzewać, gdyż wtedy bazylia uzyska nieprzyjemny, gorzki smak.

    Do przygotowania pesto używa się bazylii pospolitej, inne jej gatunki, jak choćby bazylia cytrynowa czy też charakterystyczna bazylia tajska nie nadają się.